"The shining" exhibiotion poster (plakat wystawy "Lśnienie").
Plakat wystawy “Lśnienie”.

Wnętrze zewnątrz jest pierwszą pracą z cyklu Środowisk Performatywnych, zaprezentowaną w trakcie festiwalu Krakers w 2015 r. Została ona zrealizowana w ramach wystawy “Lśnienie” co przesądziło o jej ostatecznym wyglądzie i podjętej tematyce.


 
Przygotowywanie środowiska performatywnego.
Przygotowywanie środowiska performatywnego.

Ściany i posadzka pomieszczenia które otrzymałem do wcielenia w nie koncepcji, przyjęły automatyczny zapis moich myśli kredą. Nie dotrwały jednak końca akcji – zatarte odzieżą i butami, których właściciele przetoczyli się po nich dziesiątkami. W samym centrum pomieszczenia, na grubych linach zawieszony został ciężki, ociekający białą farbą sześcian. Przy akompaniamencie muzyki perkusyjnej zza ściany, do pomieszczenia ostrożnie wchodzili widzowie, przeciskając się między nim, a opisanymi wyżej ścianami. Kiedy muzyka na chwilę ucichła a pomieszczenie wypełniło się wystarczającą ilością osób, podjąłem decyzję o zniszczeniu sześcianu kijem.

Po pierwszych kilkudziesięciu uderzeniach zaproponowałem uczestnictwo w dewastacji kilku patrzącym się na mnie ze zdziwieniem osobom (paru z chęcią chwyciło później za kije, których dwie dodatkowe sztuki znalazłem w pomieszczeniu). Kiedy po pewnym czasie kolos wyraźnie osłabł, ze środka, oczom wszystkich ukazał się miękki zbiorniczek z czerwoną zawartością. Kilkukrotnie uderzyłem w obejmujący go biały materiał, aby upewnić się że nie pochłonie ciosu pisanego wyłącznie czerwonemu.

Chwila, cios! mrugnięcie oddzielające mnie-sprzed chwili, ode mnie-teraz z uzewnętrznioną zawartością. Czuję zapach kwiatów.

Krzysztof Kaczmar, Wnętrze zewnątrz, Środowisko performatywne, Cellar Gallery, kwiecień 2015, sekwencja zdjęć
 
Krzysztof Kaczmar, Wnętrze zewnątrz, Środowisko performatywne, Cellar Gallery, kwiecień 2015, ściana (małe)

Później, tego samego wieczora rozochoceni widowiskiem lub alkoholem widzowie, przez długie, nocne godziny wyładowywali się atomizując biały sześcian. Miejsca zbroczone czerwonym, wonnym płynem, w trakcie tej zabawy stały się punktami upustu ich złości i frustracji. Kiedy nie został już ani jeden większy kawałek do zniszczenia, z poczuciem spełnionego obowiązku i odciskami na rękach, zadowoleni zostawiliśmy za sobą to, nad czym tyle pracowaliśmy. Przynajmniej nikt nie czuł się winny za ten cały bałagan.

Krzysztof Kaczmar, Wnętrze zewnątrz, Środowisko performatywne, Cellar Gallery, kwiecień 2015, 2 (małe)